Dawno temu doszedłem do wniosku, że to, co podczas tworzenia zagadki wydaje się Mistrzowi Gry łatwe, dla Graczy może okazać się wręcz zbyt trudne. Wystarczy bowiem jeden błąd w rozumowaniu, jeden źle zinterpretowany element, jeden krok w złym kierunku i już cała intryga staje się nierozwiązywalna. Dlatego właśnie stosuję (przeważnie) wentyl bezpieczeństwa w postaci... drugiej opcji. Podwajanie ma wielkie znaczenie w trudniejszych, długich przygodach.
A zatem warto podwoić każdą wskazówkę. Jeśli chcesz Graczom coś przekazać, niech to będzie jasne. Oni się domyślą po pierwszej wskazówce, ale nie będą pewni. Druga wskazówka potwierdzi ich podejrzenia. To ułatwi sprawę. Jeśli więc znaleźli mapę, to niech dziennik potwierdzi jej historię. Jeżeli znaleźli list, to niech także usłyszą także pogłoski. Potwierdzenie wskazówki to ważna sprawa i, jak się okazało, może uratować całą przygodę.
Warto także podwoić spodziewany sposób rozwiązania danego zadania. Ja podczas przygotowania większości questów w ogóle nie mam na myśli żadnego sposobu, by sobie z nimi poradzić, ale w przypadku tych, których rozwiązanie jest niezbędne do pchnięcia opowieści dalej, przygotowywałem zawsze jakieś rozwiązanie, które sprawia, że da się to zrobić. Cóż - teraz przygotowuję dwa. Co prawda przeważnie Gracze opracowują swoje, trzecie rozwiązanie, ale przynajmniej wiem, że jest więcej niż jeden, jedyny sposób, w jaki drużyna musi postąpić.
Artefakty niezbędne dla opowieści bywają trudne do znalezienia. Od niedawna przygotowuję dwa sprytne schowki i kiedy bohaterowie natrafią na pierwszy, odnajdują "ten artefakt", a jeśli uda im się trafić na drugi, znajdują także jakiś dodatkowy, przydatny przedmiot. Rzecz w tym, że na którykolwiek z dwóch schowków natrafią jako pierwszy, "ten" artefakt tam będzie. To pozwala uniknąć sytuacji, w której Gracze są zagubieni, ale mają drugi, przydatny przedmiot, który powinien być bonusem. Bardzo skuteczna technika ułatwiająca.
Wbrew pozorom, zastosowanie tej techniki sprawia, że przygoda oddala się od schematu jednotorowego. Bohaterowie mają nie tylko możliwość wyboru, ale także poczucie, że to co robią jest skuteczne. To procentuje zarówno w zadowoleniu z gry, jak i pewności siebie, co sprzyja dalszemu odkrywaniu tajemnic. Zaznaczam przy tym, że podwajanie stosuję jedynie w przypadku, gdy efekt jest istotny dla fabuły, oraz że rezygnuję z niego gdy widzę, że Gracze wyciągają właściwe wnioski. Po prostu w razie czego, mam gotowy plan B (podwojenie), które jest wplecione w opowieść, a nie improwizowane naprędce, by ratować sytuację.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz