Niniejszym przyznaję się do jednego z Grzechów Głównych Mistrzowania - moi bohaterowie niezależni są często wszechwiedzący i nieomylni. Często mają wiedzę, której mieć nie powinni, a służąc radą przeważnie mają rację. Traktuję bohaterów niezależnych jak koło ratunkowe i chociaż to popycha przygode do przodu, kiedy Gracze utkną, czas coś zmienić! I zmieniam - od jakiegoś czasu w moich Bohaterów Niezależnych (głównie mam na myśli tych, którzy podróżują wespół z drużyną) tchnąłem nowego ducha. Stali się bardziej ludzcy. Eksperyment się powiódł i dzisiaj chciałem podzielić się z Wami radami, które w tej kwestii zadziałały u mnie.
Cele
Bohaterowie niezależni mają swój cel, swoje ambicje, swoje lęki i swoje granice. To nie jest tak, że jeśli podróżują z drużyną, to są jej całkowicie oddani, bezinteresowni i pomocni. Muszą raczej mieć powód, by podążać za Graczami. I ja daję im ten powód, cały czas jednak o nim pamiętając. Oto lista powodów, z których korzystają BNi w mojej aktualnie prowadzonej przygodzie:
- Bezpieczeństwo - w grupie raźniej i bezpieczniej się podróżuje. Mniejsza szansa, że ktoś nas napadnie i większa, że się obronimy. Minusem jest to, że postać, która tak myśli może nie pomóc, kiedy już do napaści dojdzie.
- Sposób na samotność - nie mam przyjaciół, jestem wyrzutkiem, a tutaj jest do kogo gębę otworzyć. Minus: z jednej strony ciągłe paplanie byle o czym, z drugiej taka postać nie jest pewna siebie oraz moze zaniżać "status społeczny" drużyny.
- Ochrona - Jestem kimś podatnym na ataki (wiedźmą, kaleką, dzieckiem), więc ktoś z drużyny (inkwizytor, osoba budząca respekt, przybrany rodzic) może mnie obronić przed złym światem. To bardziej ukierunkowana potrzeba bezpieczeństwa.
- Żądza przygód - ciągle wpadacie w niebezpieczeństwo? Tego mi trzeba! Chcę żyć pełnią życia. To takie fascynujące! Ułożę o tym wspaniałą pieśń! Minusy - brak! Każdej drużynie przyda się lekkomyślny bard!
- Poziom życia - dobrze jecie, zdobywamy pieniądze - gdzie mi będzie lepiej. Minusy - dopiero gdy znajdzie się miejsce, gdzie będzie mu lepiej.
- Wspólny cel - Wróg mojego wroga jest moim przyjacielem. Łączy nas misja. Minusy - do czasu...
Każda z tych motywacji niesie za sobą konsekwencje w postaci konkretnej reakcji w różnych sytuacjach. Znając cel możemy wywnioskowac reakcję.
Wiedza i predyspozycje
Bohaterowie Niezależni mogą się mylić (to było dla mnie objawienie) i źle doradzać Graczom. Warto, by w takiej sytuacji dali znać na jakiej podstawie wyciągnęli takie wnioski, by ktoś z drużyny mógł zauważyć luki w ich rozumowaniu i by drużyna, przyzwyczajona do nieomylnośći BNów nie podążała ślepo za ich wskazówkami.
Bohater Niezależny może nie wykonać polecenia, które mu nie wsmak lub dlatego, że zapomniał. To, że Mistrz Gry pamięta, nie oznacza, że BN także. BN może mieć wady, być leniwy, niedbały, niepunktualny. Nic co ludzkie...
Warto pamiętać, że Bohaterowie Niezależni mają swój charakter i postępują zgodnie z nim. Moga się kłócić (z Postaciami Graczy lub innymi BNami), mogą gderać, paplać, plotkować, wyjawiać tajemnice (choćby niechcący), być za głupi, by zrozumieć plan. Mogą też działać sami...
Samodzielność
Bohaterowie Niezależni to w świecie gry samodzielni, przeważnie dorośli ludzie! Mają swój własny system wartości i swój rozum. Znają się na niektórych rzeczach i nie muszą tylko służyć drużynie jako zbiór dodatkowych umiejętności i wiedzy. Mogą także podejmować samodzielne działania. To sprawdza się najlepiej, gdy Gracze zapomną o czymś, o czym nie powinni. W takiej sytuacji jest duża szansa, że ktoś inny z drużyny to zrobi. Chodzi mi na przykład o wystawienie wart, zakup dodatkowego prowiantu, napełnienie bukłaków, uzupełnienie drużynowych pochodni. Bohaterowie Niezależni mogą przejawiać inicjatywę - zaszarżować na przeciwnika, przemówić niepytani, wybrać drogę czy podjąć jakąś decyzję.
Od czasu, gdy zacząłem stosować WSZYSTKIE powyższe porady, moim Bohaterowie Niezależni wyszli z drugiego planu i zaczęli stanowić integralną część drużyny. Teraz Postaci Graczy liczą się z ich zdaniem i naprawdę na nich polegają. To bardzo pomogło całej grze.
PS:
W mojej grze bard miał w pewnym momencie przesyt przygodami i znalazł sobie wygodne miejsce, by je wszystkie spisać i ułożyć pieśni. Przestał podróżować z drużyną, ale nadal da się go odwiedzić w mieście, w którym się osiedlił. Inna postać wygłosiła do "przywódcy" drużyny (takiego lidera, który podejmuje większość decyzji i cieszy się szacunkiem reszty) przemowę, w której opisała swoje wcześniejsze życie i podziękowała za zmiany na lepsze, jakie nastąpiły kiedy została przyjęta do drużyny. Jeszcze inna postać niedawno zginęła (w ramach ostrzeżenia dla Drużyny i wskutek braku podjęcia działań po wcześniejszym ostrzeżeniu) i nie była to jedynie strata zestawu umiejętności, ale faktyczna strata przyjaciela.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz