wtorek, 11 grudnia 2012

Wredny MG


Niby nic odkrywczego, ale polecam ten trik.

  1. Znajdź film / książkę (polecam seriale kryminalne), co do której jesteś pewien, że gracze znają, a w której jest jakakolwiek tajemnica / zagadka kryminalna itp.
  2. Stwórz przygode, w której uzyjesz tych postaci (niektórym zmień imiona), łacznie z opisami, miejscami i sytuacjami.
  3. Rozgrywaj przygodę zgodnie z akcją filmu / książki, niech gracze się cieszą, że dobrze im idzie.
  4. Dąż do sceny kulminacyjnej. Nie zrażaj się tym, że gracze rozwiązują zagadkę.
  5. Scena finałowa - mordercą okazuje się... zupełnie kto inny. Przyjaciele okazują się wrogami. Gracze omijają ważne miejsce z kluczowym dowodem - zrób z nich idiotów.
Powyższe ma przy okazji świetne zastosowanie dla graczy, którzy lubią zajrzeć do scenariusza, nie przyznają się, że znają tą historię, oszukują i uprawiają powergaming. Jako nauczka, jako ciekawostka, jako moment odprężenia. Przy tym wszystkim nie wymaga od MG aż tyle pracy, jak zorganizowanie "normalnej" sesji.

niedziela, 9 grudnia 2012

Zdrowa równowaga

Równowaga, to coś, czego brakuje niedoświadczonym MG. To właśnie brak równowagi sprawia, że łatwo się zniechęcić (a to już jest przypadłość dotycząca wszystkich MG). Pierwsze sesje zawsze łatwo dopracować, dopieścić, przygotować gadżety, mapy, opisy. Prędzej czy później - czy to z lenistwa czy z natłoku innych zajęć, czy też nawet z powodu nagłej, niespodziewanej okazji do zagrania - trafi się sesja, do której nie będziecie tak dobrze przygotowani i wszystko się sypnie. O ile będzie to tylko jedna sesja, po której znów wzniesiecie się na wyżyny otoczki eRPeGowej w postaci przygotowania do sesji - super. Przeważnie jednak jest to moment, w którym zauważycie, że gadżety nie są aż tak ważne, że gracze bawią się bez nich prawie tak samo dobrze, a Wy macie mniej pracy. Wtedy zaczniecie olewać gadżety, bo tyle pracy daje tak niewielkie poprawienie efektu. Niestety jest to błąd - zakłócacie równowagę. 

To prawda - gracze nie czują poprawy grywalności z powodu gadżetów współmiernej do wysiłków MG. Czy to jednak oznacza, że warto to olać? Nie! Te gadżety są czymś więcej - stanowią waszą wizytówkę. Jednak jeśli jest ich za dużo, kosztują zbyt wiele wysiłku - mogą stać się udręką dla MG. Jeśli jednak zmniejszy ten wysiłek okazuje się, że równie dobrze gadżetów wcale może nie być. Proponuję więc liczyć siły na zamiary, a nawet zostawiać sobie niewielki bufor i nie robić WSZYSTKIEGO co się da. Niech wszystko nie będzie doskonałe i idealne - wtedy pomyłki i niedociągnięcia wpiszą się w rytuał (ale niech to nie będzie nic znaczącego). Nigdy nie daj graczom poczuć, że do aktualnej sesji przygotowałeś się gorzej, lub wcale. Zawsze bądź pewny siebie i miej w zanadrzu coś, co rzucisz na stół, kiedy długo nic na nim nie będzie (ja trzymam trochę metalowej biżuterii kupionej na allegro, starą gazetę, kilka zdjęć, jakieś fragmenty elektroniki, parę monet z arabskimi napisami i tym podobne śmieci, żeby w razie braku przygotowania do sesji (takiego jak zwykle), mieć coś, czym błysnę graczom po oczach.

Istnieje jeszcze jedna sztuczka, która pozwoli MG na chwilkę wytchnienia nie obniżając poziomu gadżetów na sesji. Każ graczom na następną sesję przynieść coś w klimacie. Niech to będzie na przykład coś z epoki (albo stylizowane), coś co kojarzy się im z odgrywaną przez nich postacią, albo jakimś NPCem. Ja rzuciłem kiedyś w Martwych Ziemiach taką propozycję - ktoś kto na sesję przyniesie coś w klimacie, co mi się spodoba - dostanie na początku gry sztona (sztony w Deadlandach służą i jako punkty doświadczenia i jako umilacz sesji pozwalający unikać ran czy wykonywać specjalne sztuczki). Jeden z graczy przyniósł dwie puszki fasoli, ze zdartymi obwolutami. Dwie głupie puszki, kupione w supermarkecie za 5PLN, które całą sesję stały na stole, a pod koniec zostały podgrzane i każdy dostał miskę fasoli z jajkiem sadzonym, podczas odgrywania sceny przy ognisku. Jakże wymyślny gadżet, ubarwiający sesję...

piątek, 30 listopada 2012

Korzystanie z innych gier

Dla urozmaicenia sesji RPG, często używamy najróżniejszych gadżetów, często pochodzących z innych gier. 

Najbardziej oczywistymi są figurki, których używamy do odwzorowywania sytuacji. Wykorzystujemy je chętnie  bo są ładne, budują klimat (uważam, że do systemów w przyszłości nadają się nawet lepiej - CP2020 czy Neuroshima wiele zyskują na tym rozwiązaniu , a nade wszystko pozwalają i graczom i MG zapanować nad sytuacją. 

Innym nasuwającym się przykładem są pieniądze z "monopolu", które świetnie zastępują prawdziwą kasę, dając graczom lepsze poczucie posiadanej gotówki (zamożniejsi MG mogą kupić jakieś mało wartościowe pieniądze, wycofane z obiegu, byle w plikach i to podsunąć graczom). 

Proponowałbym także zainteresowanie się żetonami gier strategicznych, reprezentujących całe oddziały - mogą bez problemu obrazować całe bitwy, by gracze w ferworze walki zawsze mogli się zorientować gdzie są. Wiem - bitwy toczą się tak, że ich uczestnicy przeważnie nie mają pojęcia gdzie się znaleźli. Ale gracze mając na stole przebieg bitwy, nawet jeśli tylko mniej-więcej zarysowany, będą działać sprawniej i mieć więcej wyobrażenia o tym co się dzieje. Szczególną odmianą tego wariantu są żetony-figurki reprezentujące cały oddział (przykładem gra Ryzyko, gdzie oddziały reprezentowane są właśnie przez małe figurki).

Aby jeszcze lepiej zobrazować graczom obraz sytuacji, ale odsunąć ich uwagę od samych żetonów (i uniknąć komentarzy, że nie chciało Ci się popracować, więc robisz tu grę w ...) pokuś się o zrobienie własnych żetonów i zadbaj o ich oryginalny wygląd. Ja wybrałem wygląd żywcem wyjęty z map sztabowych. Takie żetony można umieszczać na zwykłej mapie i wyglądają świetnie.


Także karty to gry czy sztony do pokera można łatwo wykorzystać - pamiętam kilka sesji, podczas których gracze odwiedzili kasyno. Długie były to sesje, rozgrywane właściwie w czasie rzeczywistym, ale czasami udało się graczom pomnożyć środki. A z wykorzystania profesjonalnych sztonów cieszyli się zawsze.

Warto więc przeglądać co jakiś czas swoją kolekcję gier planszowych (większość RPGowców takowe posiada) i od czasu do czasu dorzucić coś do sesji. Nie za dużo, ale w odpowiedniej proporcji ubogacą każdą sesję.